.jpg)
Penang weekender
Dystans: 140 km | Poziom: umiarkowany | 2 dni

6 dni | trudna
Flagowa, najbardziej ambitna z tras. Zaczyna się na Penang – George Town, Balik Pulau, Tropical Fruit Farm – a potem wjeżdża w głąb Kedah bocznymi drogami (70 km i 750 m przewyższenia pierwszego dnia w siodle), gdzie czeka nocleg w tradycyjnym malajskim domu na palach. Gospodarze przygotowują kolację serwowaną w sarongach, a wieczorem można spróbować congkak – tradycyjnej malezyjskiej gry planszowej, w której gracze przesypują nasiona lub kamyki między wyżłobionymi w drewnie dołkami, znanej w regionie od pokoleń.
Kolejny dzień prowadzi przez coraz bardziej wiejskie tereny Kedah, aż trasa zaczyna mijać pierwsze monumentalne formacje wapienne w drodze do Ipoh (85 km, 460 m przewyższenia), gdzie w skałach ukryte są świątynie buddyjskie i taoistyczne, a noc spędza się w namiotach glampingowych pośród krasowych wzgórz. Kolejny dzień to celowy odpoczynek od kilometrów – zamiast siodełka czekają naturalne gorące źródła i park rozrywki wśród wapiennych klifów, z roller coasterem i niewielkim zoo.
Potem przychodzi najtrudniejszy fragment całej wyprawy: podjazd z Ipoh do Cameron Highlands, 76 km i ponad 2270 metrów przewyższenia w jeden dzień (w wersji wyprawy grupowe z asekuracją vana technicznego, do którego można wsiąść na dowolnym odcinku). Na górze czekają plantacje herbaty BOH z zielonymi tarasami wijącymi się po zboczach, farma truskawek Big Red i spacer w poszukiwaniu rafflesii – kwiatu, który bywa największym pojedynczym kwiatem świata (do metra średnicy) i słynie z zapachu przypominającego gnijące mięso, którym przyciąga zapylające go muchy.
Zjazd z gór prowadzi przez wodospad Lata Iskandar do Tapah (60 km, 680 m podjazdu i 2130 m zjazdu), skąd pociągiem dojeżdża się do Kuala Lumpur na finał wyprawy: 272 kolorowe schody i 43-metrowy złoty posąg boga Murugana przy wejściu do Batu Caves, gwarne Chinatown pod czerwonymi lampionami i uroczysta kolacja na szczycie KL Tower z widokiem na rozświetlone Petronas Towers. To trasa dla tych, którzy chcą zobaczyć całą Malezję – od tropikalnego wybrzeża po chłodne góry – z siodełka roweru.