Derby Szanghaju

W sobotę wybraliśmy się na mecz chińskiej Ekstraklasy, w którym beniaminek ligi, Szanghaj SIPG (do niedawna znany jako Shanghai East Asia) podejmował lokalnego rywala – Szanghaj Shenxin. Obie drużyny plasują się w drugiej połówce tabeli, ale nastawialiśmy się na ciekawe widowisko. W końcu derby to derby, a dodatkowo mecz rozgrywany był na największym szanghajskim stadionie – Shanghai Stadium, mogącym pomieścić 65000 osób.

Faktycznie – zaczęło się od trzęsienia ziemi. Pierwsza bramka padła po kilkudziesięciu sekundach. Niestety – emocje z pierwszej minuty musiały wystarczyć na minut dziewięćdziesiąt. Obstawiamy, że ostatni mecz Polonii z Mazurem Gostynin stał na wyższym poziomie (i mamy na myśli nie tylko emocje, ale i poziom gry)…
Z ciekawostek: Frekwencja na meczu wyniosła ok. 5000 ludzi. Kibice SIPG / East Asia utworzyli trzy młyny w trzech sektorach, w trzech rogach stadionu. W rogu czwartym siedzieli kibice Shenxin w liczbie… około 40 osób oraz pluton policji w liczbie kilka razy większej. Co ciekawe – pojedynczy kibice w koszulkach Shenxin widoczni byli i w sektorach SIPG. Najciekawszym „kibicowskim” momentem spotkania było pojawienie się kobity-kibicki, która co jakiś czas rozdawała szaliki i rozkręcała doping piszcząc w niebogłosy. Ani mecz, ani stadionowa atmosfera nas nie zachwyciły. Zapraszamy do fotorelacji:

 


Tagi: , , ,

Komentarze

  1. Mama Ady napisał(a):

    Wiecie co??? To trzeba mieć fantazję, żeby iść zaraz drugiego dnia w Szanghaju na mecz 🙂 no cóż….
    Ciekawe jak jest po chińsku ” goooollllll” ???
    buziaki :-*