400 słów: Indonezyjskie imiona « Pod Zwrotnikami


400 słów: Indonezyjskie imiona

Imię i nazwisko automatycznie przypisują nas do społeczności. W Polsce, przyzwyczajeni do bronienia swojej tożsamości, zawsze używaliśmy polskich (bądź spolszczonych) imion i przekazywanych z pokolenia na pokolenie nazwisk. Tak samo przybywający do Polski Niemcy, Rosjanie czy żydzi asymilując się z czasem nadawali swoim dzieciom tradycyjne polskie imiona i „wtapiali w otoczenie”.
Chociaż na świecie jest pewnie 1000 osób, które nazywają się jak my to wszyscy oni mają wspólną cechę – są Polakami bądź mają polskie pochodzenie.
Z Indonezyjczykami jest trochę inaczej…

Indonezyjczycy to naród, którego tożsamość nie jest jednolita. Tu nie ma jednego, homogenicznego ludu – jednej tradycji i jednego języka. Różne części kraju zamieszkane są przez setki różnych grup etnicznych, które na przestrzeni wieków ulegały przeróżnym wpływom: to z Indii, to z półwyspu Arabskiego, to z Chin, to z Filipin a nawet Polinezji. Tradycyjne imiona poszczególnych grup zmieniały się dziesiątki razy, u jednych nazwiska występowały, a u innych nie. To dlatego wśród naszych indonezyjskich znajomych są tacy, którzy:
– Mają jedno lub kilka imion i nie mają nazwiska
– Mają jedno lub kilka imion i nazwisko
– Mają imię, „otczestwo”, ale nie mają nazwiska
Żeby było ciekawiej – rodzajów imion jest mnóstwo. Są imiona muzułmańskie (Mohammad, Abdul, Ali, Ahmed), jawajskie (Dian, Budi), łacińskie, chińskie, tajskie, indochińskie… A najczęściej po prostu kilka powyższych. Jakby tego było mało: popularne jest też „numerowanie” dzieci nadając im imiona Eko (pierwsze), Dvi (drugie) itp.
Koniec końców kombinacji jest mnóstwo, przejdźmy więc do przykładów:
Słyszeliśmy opowieść o dziewczęciu noszącym tylko jedno, jawajskie imię: Vinni. Zachodnia firma w której pracowała wymagała, by każdy pracownik miał email utworzony z imienia i nazwiska. Vinni wybrnęła bardzo sprytnie. Urodziła się w kwietniu, więc poprosiła, by ochrzczono ją nazwiskiem Aprilia.
Częściej jednak jedno imię wystarcza, a osoby o kilku imionach używają tylko jednego. Pierwszy prezydent Indonezji nosił muzułmańskie imię Ahmed, ale znany był szerzej pod swoim drugim, jawajskim (i wywodzącym się z sanskrytu) imieniem: Sukarno. Jego córka (nomen omen również była prezydent) nazywa się Megawati, ale używa też klasycznego „otczestwa” – Soekarnoputri (czyli „Córka Sukarno” wg starszej, holenderskiej transkrypcji).
Kolejny prezydent, Suharto, miał tylko jedno, jawajskie imię (od zawsze dziwiło to europejskich dziennikarzy, którym wydawało się, że używa nazwiska).
Jego syn oficjalnie nazywa się Hutomo Mandala Putra, ale używa europejskiej przeróbki swojego imienia – Tommy Suharto. Takie „przeróbki” to ostatnio nic specjalnego – nasz znajomy, Muhammad Dio Novanda przedstawia się wszystkim nieco dziewczęcym imieniem… Vanda. Przykład wciąż idzie z góry: Lada dzień ogłoszone zostaną wyniki ubiegłotygodniowych wyborów prezydenckich. Wszystko wskazuje na to, że wygra Joko Widodo. I on zamiast imion używa pseudonimu – dla większości wyborców Joko Widodo to po prostu „Jokowi”.
Stiker-Poster-Jokowi-JK-A5
Wszystko to doprowadza do dziwnej sytuacji: poznając europejsko brzmiącego „Vincenta”, „Ryana” czy „Boba” nie wiemy czy mamy do czynienia z kimś o korzeniach europejskich, muzułmańskich czy chińskich. Ba – każdy chce nazywać się „fajnie” i „światowo”, więc koniec końców co druga osoba ma imię jak z Hollywood albo z europejskich stadionów. Z jednej strony to fajne – a z drugiej cieszy, że w Polsce wciąż mamy Janków i Mateuszów zamiast Johnów i Mattów.
DSC_1674
Na zdjęciu powyżej, obok tablicy z imieniem Suharto tablica z imieniem Agusa Suhartono. Jak nazwa wskazuje – pan Agus urodził się w sierpniu (ang. August, ind. Agustus). 


Tagi: ,